W drodze z Kłodzka do polskiego Londynu – czyli Lądka Zdrój – napotkałem mój ulubiony znak drogowy E-10 czyli „Drogowskaz do zabytku jako dobra kultury”. Kierował on do obiektu nazwanego Zamek na Skale (Pałac w Trzebieszowicach), co szybko pobudziło moją wyobraźnię. Przed moimi oczami stanął słowacki Zamek Orawski, lecz nieciekawa droga dojazdowa raczej zasugerowała, że to nie koniecznie popularna atrakcja turystyczna. Przeszła mnie też myśli, że może choć ujrzę jakieś fajne ruinki na zboczu skalnym, jednak nie…

Na miejscu ku mojemu umiarkowanemu zaskoczeniu, ujrzałem całkiem zadbany czterogwiazdkowy hotel z idealnie przystrzyżona trawą, obiegającą wybrukowaną drogę dojazdową prowadząca do wejścia głównego, oraz kilka stojących wzdłuż niej samochodów. Niepewnie podążając ku wejściu zastanawialiśmy się ze znajomymi czy warto w ogóle chwytać za klamkę; czy drzwi otworzy nam lokaj oferując nocleg w barokowych bądź renesansowych apartamentach, a może nasze sportowe odzianie zostanie potraktowane jako przejaw ignorancji wobec rezydujących gości. Do dzisiejszego dnia byłem ciekawy co by się wydarzyło jakbyśmy weszli do środka, lecz przygotowując wpis wszedłem na stronę informacyjną obiektu, w której dowiedziałem się o możliwości noclegu, wypoczynku w SPA lub chociaż zwiedzenia części pałacu z przewodnikiem.

Chcąc obejrzeć budowlę, czy też skałę, na której się znajduje, skręciliśmy do parku podążając za naszym przyjacielskim przewodnikiem, który wyczuwając nasze upodobania – odwiódł nas od rozwiązania zagadki „zamkniętej klamki”, sugerując, że architektura, przyroda i rzucanie patyka będzie dla nas przyjemniejszą rozrywką. W istocie tak było.

Po paru minutach spaceru i obejrzeniu pałacu dookoła wróciliśmy do samochodu i odjechaliśmy nieco zawiedzeni. W prawdzie po klimacie średniowiecznej warowni pozostało niewiele.

Celowo jako główny obraz wpisu nie użyłem zdjęcia głównego wejścia czy też kawałka skały, na którym zamek, czy też raczej pałac a właściwie hotel stoi. Tym zdjęciem chciałbym powiedzieć Wam, że w Trzebieszowicach znajdziecie cieszę, dużo starej, ale zarazem pięknej przyrody, a po  blisko 13 hektarowym parku ochoczo oprowadzi Was ten przesympatyczny przewodnik.

Na pewno warto zaszyć się tu na parę dni urlopowych, korzystając z bogatej karty atrakcji hotelowych i piękna Kotliny Kłodzkiej. Dla tych, którzy jednak wolą podziwiać surowe mury nadgryzione zębem czasu otoczone nieskalaną naturą zachęcam do wirtualnego zwiedzenia pałacu z drona.

Filtruj wg

Ocena:12 Głosów: 3